Pracownia Plastyczna |Reja17


Wtorek, czwartek, piątek, sobota i tak od 35 lat. Oto dni naszych spotkań w jednym miejscu. Tym miejscem jest nieustannie Pracownia Plastyczna „Reja 17”. Trwa nasz edukacyjny rejs. Czuję się jak kapitan na pokładzie rejowca, bo jestem tu od samego początku. Przez ten czas wielu zeszło z pokładu dobrze wyszkolonych. Zajmujemy się klasyczną nauką rysunku i malarstwa. Czasami zawijamy do różnych portów niepokoju artystycznego. Nie zliczę ile w tym czasie podjęliśmy akcji artystycznych biorących początek zawsze w sercach i pięknych umysłach moich uczniów.

Sam nie czułem nigdy żebym przychodził do tzw. pracy, czy na dyżur. Jechałem wrocławskimi ulicami w oczekiwaniu na spotkanie. Każdy dzień w Pracowni jest cudownie naznaczony wyjątkowością. Spotkanie ludzi wrażliwych na piękno musi dawać aksamitne owoce. Wnętrze Pracowni, kiedyś pustostanu, ewaluowało latami by w końcu stać się czystym jak kryształ w zakresie swego edukacyjnego przeznaczenia. Od tego momentu życie stało się prostsze w oczekiwaniu na podjęcie trudów warsztatowych zmagań z materią.

W zasadzie wszystko jest na miejscu. Mamy tu narzędzia do malowania i rysowania. Naukę opieramy na martwych naturach i rysunku człowieka. Każdy jest traktowany indywidualnie, bo tutaj każdy jest indywidualistą. Nie ma demokracji. Jest kreacja. Szanujemy relacje uczeń i mistrz. Witam młodych i na progu mówię, że są w kamienicy dziewiętnastowiecznej z 1897 roku, ja jestem z dwudziestego wieku a oni już z dwudziestego pierwszego. Pod tym rozpiętym parasolem czasu czujemy przeszłość. Mamy szacunek do tradycji. Uczymy się tolerancji.

Patrzymy w przyszłość przez pryzmat celów. Najczęściej młodzi przygotowują się tutaj do egzaminów na Akademię a jeszcze młodsi do Liceów Plastycznych. Soboty są dla spartan, bo zajęcia rozpoczynają się już o ósmej rano. Soboty przeznaczone są rysunkowi postaci i wszelkim szkicom człowieka. Ci którzy będą mieli na egzaminach rysunek studyjny postaci czy aktu doskonale wiedzą dlaczego warto rano wstać. W sumie kiedy mieszczanie koło dwunastej budzą się, my mamy już kawał dobrej roboty i możemy rozpocząć weekend.

Nie tylko wnętrze Pracowni odróżnia ją od innych. Dawny charakter mieszkania wyzwala specyficzne odruchy. Już na wstępie czujemy się jak w domu. W miarę upływu czasu i doświadczeń obu stron dopracowaliśmy się własnego programu edukacji plastycznej. Właśnie w tym roku mija czternaście lat od pierwszych udanych wysyłek pocztowych z naszą twórczością plastyczną co zbliżyło nas do Sztuki Poczty, ale nasze zadania biegną ścieżką edukacji artystycznej. Powstał i rozwinął się do klasyki na naszym gruncie program Mail-Art-School. Uzupełnia pozytywne życie Pracowni. Stawia na budzenie kreatywności młodych twórców. „Temat Semestralny” i „Temat na Wakacje” to dwa nurty uprawianej przez nas Sztuki Poczty. „Temat semestralny” to wysyłki w kierunku całego świata, do ciekawych ludzi i miejsc. „Temat na wakacje” jest swoistą antytezą pleneru. Odwrotnie niż twórcy zjeżdżający się  w jedno miejsce na plener, my mając temat opuszczamy pracownię i rozjeżdżamy się na wakacje. Pracownia stoi pusta, ale jej uczestnicy w ramach Mail-Art-School budują mentalny most, żeby znowu spotkać się po wakacjach na wernisażu. Na tych wystawach możecie oglądać  prace uczniów wykonane w czasie wakacji oraz moje prace ponieważ ja też jestem czynnie zaangażowany w projekt. Latami dzielę się z uczestnikami, wysyłając na ich adres moje akwarele, szkice węglem, kolaże, frotaże, pastele itp. Nie jakieś drukowane kartki pocztowe! Tylko unikatowe prace plastyczne.

Właśnie w Mail-Art.-School jest miejsce na wypowiedz artystyczną niekoniecznie warsztatową. Młodzi ludzie uczą się odpowiedzialności za słowo i obraz zdając sobie sprawę z faktu, że wszyscy zobaczą ich prace na wystawie.

Najmłodszy pomysł programowy Pracowni to spotkania warsztatowe z cyklu „Muzyka za Szkice”. Zapraszam muzyków, którzy stojąc w głównym pomieszczeniu pracowni ogrywają instrumenty: ćwiczą, stroją, improwizują a w tym czasie moi uczniowie rysują ich intensywnie. Szkice takie nazywamy krokami. Są to szybkie szkice postaci w ruchu. Na koniec takiego „meczu” robimy autorskie wystawki na całej powierzchni pracowni. Nasi goście mają prawo wybrać sobie jakie chcą szkice. W dobie aparatów cyfrowych i  folderów obciążonych tysiącami kolorowych zdjęć, unikatowy szkic jest pięknym, niebanalnym, pełnym ładunku emocjonalnego prezentem. Długo mógłbym jeszcze snuć rozważań, refleksji, wspomnień i planów.

A propos Pracowni Plastycznej „Reja 17” we Wrocławiu to działamy we wtorek, czwartek i piątek od 14 do 17 i w soboty od godziny 8 rano do 12 w południe, czekam na swoich uczniów dawnych, obecnych i przyszłych. Zapraszam

Op. Art. Grzegorz Bednarz